Spritz, spritzer… Co to takiego? Przewodnik po kultowym koktajlu okiem Jamesona
Słyszysz „spritz” i co widzisz? Pewnie słoneczny plac w Wenecji, jaskrawopomarańczowy napój w kieliszku do wina i tłum turystów w kapeluszach. I masz rację. Ale jeśli myślisz, że na tym świat bąbelków się kończy, to musimy poważnie porozmawiać.
Świat drinków ewoluuje. To, co kiedyś było zarezerwowane dla lekkich likierów i wina, dzisiaj wchodzi na terytorium whiskey. I wiesz co? Czujemy się tam doskonale. Zapomnij o sztywnych zasadach barmańskich z XIX wieku. Dziś bierzemy na warsztat spritz i spritzer, wyjaśniamy różnice i pokazujemy, jak zrobić spritz w stylu Jamesona – bez spiny, ale ze smakiem.
Co to spritz, a co spritzer? Kilka słów teorii
Zanim przejdziemy do mieszania, ustalmy fakty. Często używa się tych słów zamiennie, a to błąd (choć niewielki, nikt za to mandatu nie wystawi). Zatem, czym jest spritz, a czym spritzer?
Spritz
Co to znaczy spritz w dzisiejszym rozumieniu? To koktajl budowany na bazie trzech składników:
- Alkohol: może to być wino musujące, likier, wermut, albo… *fanfary* whiskey!
- Bąbelki: woda gazowana, tonik, lemoniada.
- Dodatki: świeże owoce, zioła, bittersy.
Spritzer
To opcja minimalistyczna. Pochodzi z niemieckiego słowa „spritzen”, co oznacza „pryskać” lub „rozcieńczać”. W klasycznej wersji to po prostu wino (zazwyczaj białe) wymieszane z wodą gazowaną. Austriacy wymyślili to w XIX wieku, żeby móc pić wino w upały i wciąż trzymać pion. Proste? Proste.
Zatem: spritzer to wino z wodą, a spritz to pełnoprawny koktajl z bąbelkami, który ma charakter. A skoro mowa o charakterze – czas wprowadzić na scenę Jamesona.
Whiskey Spritz, czyli nasz buntownik z wyboru
Pewnie zastanawiasz się: „Zaraz, Whiskey Spritz? Czy whiskey nie pije się tylko w ciemnych gabinetach, przy kominku, z cygarem w zębach?”. Cóż, jeśli jesteś w filmie z lat 50., to może tak. Ale my żyjemy tu i teraz. Jameson ze swoją potrójną destylacją jest na tyle gładki, że świetnie dogaduje się z bąbelkami. Whiskey Spritz to idealne rozwiązanie, gdy masz ochotę na głębię smaku whiskey, ale w lżejszej, bardziej orzeźwiającej formie.
Jak zrobić Whiskey Spritz z Jamesonem? Nasze propozycje
Zastanawiasz się jak zrobić spritz, żeby nie wyszła z tego oranżadka? Sekretem są proporcje i… odpowiednia butelka. Oto trzy propozycje Whiskey Spritz, które zmienią Twoje podejście do bąbelków.
Gwiazda sezonu: Jameson Triple Triple Spritz
To jest ten moment, kiedy potrójna destylacja spotyka potrójną frajdę. Jeśli szukasz czegoś, co jest absolutnie wyjątkowe i po trzykroć smaczne, to idealny wybór. Jameson Triple Triple to whiskey dojrzewająca w trzech różnych beczkach, co daje jej niesamowity smak pełen aksamitnych nut toffi, kakao i prażonych migdałów. W połączeniu z bąbelkami? Prawdziwa magia.
Niczym sad w szklance: Jameson Apple Spritz
Irlandia i jabłka to para stara jak świat. To połączenie jest tak naturalne, jak Jameson i dobra impreza. Jeśli zastanawiasz się, co to spritz w wersji owocowej, ale nie przesłodzonej – oto odpowiedź. A dla dodatkowych wrażeń – zawsze dodajemy ginger ale.
Powiało tropikami: Jameson Pineapple Spritz
Dla fanów cytrusowych wariacji (i egzotycznych wakacji) mamy coś specjalnego. Jeśli masz pod ręką butelkę Jamesona, możesz stworzyć szybki, tropikalny Whiskey Spritz.
Składniki:
- 40 ml whiskey Jameson
- 60 ml soku ananasowego
- 80 ml prosecco
- woda gazowana do uzupełnienia
- lód
- zest z pomarańczy do dekoracji
Przygotowanie: Duży kieliszek lub szklankę wypełnij lodem. Wlej whiskey oraz sok ananasowy. Dolej prosecco oraz uzupełnij wodą gazowaną. Wszystko delikatnie zamieszaj. Nad kieliszkiem wyciśnij olejki etetyczne ze skórki pomarańczy, a następnie umieść ją na wierzchu drinka jako dekorację.
To opcja dla tych, którzy chcą poczuć wakacje nawet w środku zimy. Cytrusowy, prosty i orzeźwiający.
3 złote zasady dla każdego spritza
Wiesz już, co to znaczy spritz, i masz w garści najlepsze przepisy. Na koniec: krótki poradnik techniczny – jak zrobić spritz, żeby nie wstydzić się przed znajomymi?
- Lód to podstawa, a nie dodatek. Nie wrzucaj dwóch smutnych kostek, które roztopią się w minutę i rozwodnią Ci drinka. Zasyp szkło lodem po brzegi. Im więcej lodu, tym wolniej się topi, a Twój drink pozostaje zimny i esencjonalny. To fizyka, z tym nie wygrasz.
- Kolejność ma znaczenie. Najpierw lód, potem whiskey i inne alkohole/syropy. Wymieszaj. Dopiero na końcu wlewasz składnik gazowany (wodę, tonik, prosecco). Dlaczego? Żeby nie zabić bąbelków intensywnym mieszaniem na końcu.
- Szkło. Spritz lubi przestrzeń. Duży kieliszek do wina albo wysoka szklanka to jego naturalne środowisko. Ma być widać kolory, owoce i lód. W końcu spritz pije się też oczami.
Bąbelki są dla wszystkich!
Teraz, gdy ktoś zapyta Cię, co to spritz, nie będziesz uciekać wzrokiem, tylko pewnie sięgniesz po butelkę Jamesona. Spritz to nie jest moda jednego sezonu. I nie daj sobie wmówić, że whiskey musi być ciężka i poważna. Jameson udowadnia, że może być lekka, orzeźwiająca i pełna bąbelków.






