Skip to main content

Jak wymawiać nazwy whiskey i koktajli?

Wymowa nazw drinków to osobna dyscyplina. Część nazw przywędrowała z  języka francuskiego, część z japońskiego, a kilka z amerykańskiego slangu sprzed stu lat. Po drodze każda z nich zdążyła się trochę zmienić.

Kilkanaście takich nazw whiskey i drinków trafiło do naszej ściągi, każda z zapisem fonetycznym i krótkim wyjaśnieniem pochodzenia. Zerknijmy na kartę.

Jak wymawiać nazwy whiskey? Kategorie z etykiety

 

Na etykiecie whiskey rzadko jest sama nazwa marki. Obok niej występuje kategoria, która określa, co dokładnie znajduje się w butelce i to ją najczęściej czyta się po polsku zamiast po angielsku.

  • single pot still [singl pot STIL] – whiskey z jęczmienia słodowanego i niesłodowanego, destylowana w alembiku. Akcent na ostatni wyraz.
  • single malt [singl MOLT] – whiskey wyłącznie ze słodowanego jęczmienia, z jednej destylarni. W wymowie brytyjskiej „malt” brzmi z „o”, w amerykańskiej bliżej polskiego „a”.
  • grain whiskey [grejn ŁIS-ki] – whiskey zbożowa, destylowana w kolumnie. „Ai” to jedna głoska, zbliżona do polskiego „ej”, ale bez wyraźnego „j” na końcu.
  • blended Irish whiskey [BLEN-did AJ-risz ŁIS-ki] – połączenie dwóch lub więcej rodzajów whiskey. Po „d” końcówka „-ed” tworzy osobną sylabę, stąd „blendid”.
  • cask strength [kask STRENKS] – whiskey butelkowana bez rozcieńczania albo z niewielkim dodatkiem wody. Końcowe „th” to głoska międzyzębowa, której w polszczyźnie nie ma.

Jedno słowo „single” w trzech pozycjach odnosi się zawsze do jednej destylarni, a nie do jednej beczki. Ta ostatnia ma osobną nazwę: single cask [singl KASK]. 

Jak wymawiać nazwy koktajli zamawianych najczęściej? Karta bez niespodzianek

 

Zacznijmy od klasyki, czyli nazw drinków, które padają przy barze najczęściej. Większość z nich wygląda prosto na papierze, a potyka się właśnie na drugim członie: na końcówce, na podwójnej literze albo na głosce, której w oryginale nie ma.

 

Nazwa Wymowa Na co uważać
Whiskey Sour [ŁIS-ki SA-łer] „Sour” to jedna sylaba, nie „sa-ur” ani „sur”. Akcent pada na pierwszy człon każdego wyrazu.
Old Fashioned [old FE-szynd] Po „n” końcówka „-ed” nie tworzy osobnej sylaby. Nie „fe-szo-ned” ani „fe-szyn-ed”.
Manhattan [men-HE-ten] Akcent na środkową sylabę.
Espresso Martini [es-PRE-so mar-TI-ni] Najczęstszy błąd to „ekspresso”. W nazwie nie ma „k”.
Highball [HAJ-bol] „Gh” jest nieme, a podwójne „l” niczego nie wydłuża.
Julep [DŻU-lep] Pierwsza głoska brzmi jak w „dżem”, nie jak polskie „j”.
Toddy [TO-di] Podwójne „d” wymawiamy jak pojedyncze.

Whiskey Sour ma też warianty, w których człon „sour” brzmi dokładnie tak samo: New York Sour to [nju jork SA-łer], a Amaretto Sour [a-ma-RET-to SA-łer]. Reguła jest wygodna, bo raz zapamiętana działa przy całej rodzinie sourów. Wystarczy podmienić pierwszy człon.

Wymowa nazw drinków, przy których łatwo się potknąć

 

Sazerac, Vieux Carré i Boulevardier mają wspólny mianownik: francuski rodowód i amerykańską biografię. Dwa pierwsze powstały w Nowym Orleanie, trzeci w Paryżu, ale wymyślił go Amerykanin. W efekcie żadnej z tych nazw nie da się poprawnie przeczytać wyłącznie z zapisu.

 

Nazwa Wymowa Na co uważać
Sazerac [SA-ze-rak] Mimo francuskiego rodowodu czyta się po amerykańsku, z akcentem na pierwszą sylabę i wymówionym „c”.
Boulevardier [bul-war-DJE] Końcówka „-ier” brzmi jak „dje” i to na nią pada akcent. W barach anglojęzycznych spotyka się [bu-le-WAR-di-ej].
Vieux Carré [wjö ka-RE] Ani „x”, ani końcowego „u” nie wymawiamy. „Ö” jak w niemieckim schön.

W każdym z tych przypadków w obiegu funkcjonują dwie wersje nazwy koktajli: francuska i angielska. Barman zrozumie każdą z nich.

Wymowa pojęć ze świata whiskey i whisky

 

Nawet bez karty koktajli w ręku przy whiskey pojawia się osobny zestaw słów: japońskich, szkockich i irlandzkich. Część dotyczy produkcji, część samego podawania, a większość wygląda groźniej, niż brzmi.

Pojęcie Wymowa Znaczenie
mizunara [mi-zu-na-ra] Japoński dąb używany na beczki. Wszystkie sylaby wymawiamy równo, bez wyraźnego akcentu.
quaich [KŁEJK] Szkockie płaskie naczynie z dwoma uchwytami. Na końcu głoska jak w polskim „chleb”.
dram [DREM] Porcja whiskey, pierwotnie jednostka miary.
angel’s share [EJN-dżels SZER] Część płynu, która odparowuje z beczki podczas dojrzewania.
pot still [pot STIL] Alembik, w którym destyluje się whiskey single pot still i single malt.
poitín [po-CZIN] Tradycyjny irlandzki destylat, dziś kategoria chroniona w UE.
Midleton [MID-l-ton] Destylarnia w hrabstwie Cork. Jedno „d”, w odróżnieniu od angielskiego Middleton.

 

Wspólny mianownik nazw ze świata whisk(e)y jest prosty: żadna nie pochodzi z angielskiego, choć wszystkie funkcjonują dziś w anglojęzycznym świecie whiskey. Stąd zapisy, które wyglądają obco, a wymawia się je krócej, niż podpowiada liczba liter. 

Skąd wzięły się nazwy koktajli? Od nazwiska producenta po perską wodę różaną

 

Nazwy koktajli rzadko są wymyślone od zera. Najczęściej pochodzą od miejsca, produktu albo zwyczaju, który akurat panował w barze. Poniżej trzy grupy, które dobrze to pokazują.

 

Od miejsca i marki

 

Sazerac przejął nazwę od koniaku Sazerac de Forge et Fils, podawanego w Sazerac Coffee House w Nowym Orleanie.  Vieux Carré znaczy „stary kwadrat” i odnosi się do Dzielnicy Francuskiej, gdzie koktajl powstał, w Carousel Bar hotelu Monteleone. 

Manhattan wziął nazwę od dzielnicy Nowego Jorku, a Boulevardier od tytułu paryskiego magazynu założonego w 1927 roku przez Erskine’a Gwynne’a. Po francusku słowo oznacza też bywalca bulwarów.

 

Od sposobu przyrządzania

 

Old Fashioned znaczy dosłownie „po staremu” i odnosi się do dawnego sposobu komponowania koktajli, sprzed ery rozbudowanych receptur. Whiskey Sour działa podobnie, bo też opisuje sposób łączenia składników: sour to cała rodzina koktajli z mocnym alkoholem, cytrusem i czymś słodkim.

 

Z Highballem jest trudniej, bo jego rodowodu nie udało się dotąd rozstrzygnąć. Jedne źródła wskazują na kolejowy sygnał do odjazdu, inne na dawne określenie porcji whiskey. 

 

Z innych języków

 

Julep przywędrował z perskiego gulāb, czyli wody różanej, przez arabski i łacinę. Toddy pochodzi od hinduskiego tari, określenia napoju z soku palmowego. Obie nazwy funkcjonowały najpierw poza barem: julep był w XV wieku określeniem słodkiej mikstury aptecznej.

Skąd biorą się trudności w wymowie nazw koktajli i whiskey?

 

Trudności w wymowie nazw koktajli i whiskey mają swoje źródło w językach, z których pochodzą i w trasie, jaką pokonały, zanim trafiły do baru.

Nazwy francuskie sprawiają kłopot, bo francuska pisownia rzadko pokrywa się z wymową: w słowie vieux nie czytamy ani „x”, ani końcowego „u”, a -ier w boulevardier brzmi jak „dje”.

Nazwy japońskie mają odwrotny problem. Zapis jest przewidywalny, tylko odruchowo czytamy je po angielsku i dokładamy akcent, którego w japońskim nie ma. W mizunara każda sylaba brzmi tak samo mocno.

Do tego dochodzi migracja. Wiele nazw przeszło przez kilka języków, zanim trafiło do karty: Sazerac jest francuskim nazwiskiem czytanym po amerykańsku, a nazwa julep wywodzi się z perskiego, choć zanim trafiła do polszczyzny, była zapisywana po arabsku, po łacinie i po angielsku.

Nazwy koktajli, które w polszczyźnie brzmią inaczej niż w oryginale

 

Nie każda spolszczona wymowa to błąd. Część nazw  zadomowiła się u nas w zmienionej formie i nikt już tego nie prostuje. Problem zaczyna się tam, gdzie spolszczenie dokłada głoskę, której w oryginale nie było.

Wymowa nazw drinków, która przyjęła się w polszczyźnie 

  • Manhattan – [man-HA-tan] z polskim „a”, w oryginale [men-HE-ten].
  • whiskey – [WIS-ki], choć angielskie „wh” brzmi bliżej „ł”.
  • Old Fashioned – w barach często skracany do [old-FE-szyn], bez końcowego „d”.

Obie wersje są zrozumiałe i żadna nie wymaga poprawiania.

Nazwy drinków wymawiane niepoprawnie

  • „ekspresso” – dodane „k”, którego w nazwie nie ma. Espresso pochodzi od włoskiego espresso, czyli „wyciśnięty”.
  • „wjeu karre” – to nie wariant Vieux Carré, tylko odczytanie francuskiego zapisu polskimi literami.
  • „sa-ur” – rozbicie jednosylabowego „sour” na dwie sylaby.

Tu różnica jest już słyszalna i może wprowadzić w błąd.

FAQ – najczęściej zadawane pytania na temat wymowy nazw whiskey i koktajli

Jak wymawia się Whiskey Sour?

[ŁIS-ki SA-łer], z akcentem na pierwszą sylabę w obu wyrazach. „Sour” to jedna sylaba z dyftongiem, a nie „sa-ur”. W Polsce przyjęła się też spolszczona wersja [WIS-ki SA-łer] i jest ona w pełni zrozumiała.

Jak wymawia się Old Fashioned?

[old FE-szynd]. Istotna jest końcówka: „-ed” to jedna głoska doklejona do poprzedniej sylaby, nie osobna sylaba. W barach spotyka się skróconą wersję [old-FE-szyn], bez końcowego „d”.

Jak wymawia się Boulevardier?

[bul-war-DJE], z akcentem na ostatnią sylabę. Końcówka „-ier” brzmi jak „dje”, a „l” w pierwszej sylabie jest ledwo słyszalne. W barach anglojęzycznych spotyka się [bu-le-WAR-di-ej].

Jak poprawnie wymawia się Vieux Carré?

[wjö ka-RE] po francusku, z „ö” jak w niemieckim schön. W Nowym Orleanie, skąd koktajl pochodzi, przyjęła się wersja anglojęzyczna [wju ka-REJ] i to ona najczęściej pada w barach. Obie są w obiegu.

Czy wymowa nazw koktajli ma znaczenie przy zamawianiu?

Nie musi. Barmani rozpoznają nazwę po pierwszym członie i po kontekście karty, więc nikt nie odeśle z kwitkiem za akcent w złym miejscu. Znajomość wymowy przydaje się raczej przy nazwach podobnych do siebie, jak Sour i Sazerac, gdzie łatwiej o nieporozumienie.

.

Dlaczego whisky i whiskey wymawia się tak samo?

Bo różnica dotyczy wyłącznie pisowni. Irlandzcy producenci upowszechnili wersję z „e” w XIX wieku, żeby odróżnić się od szkockiej konkurencji, a za nimi poszła większość destylarni amerykańskich. W wymowie obie formy brzmią identycznie.

Czy trzeba wymawiać nazwy z oryginalnym akcentem?

Nie. Polszczyzna od dawna adaptuje obce nazwy do własnej fonetyki i nie jest w tym wyjątkiem. Warto natomiast unikać form, które dokładają głoskę spoza oryginału, jak „ekspresso”.